MAŁE ARKANA - 2 - Koło fortuny


Pod koniec marca 2026 roku nakładem wydawnictwa Mucha Comics ukazał się drugi tom cyklu "Małe Arkana" autorstwa Jeffa Lemire'a, Letizi Cadonici i Patricio Delpeche. Co to oznacza? A to, że czytelnicy ceniący Jeffa Lemire'a za jego sposób opowiadania historii mogą zacierać ręce. Oni najbardziej. Oni doskonale wiedzą na co stać tego scenarzystę, do jakich wątków lubi się odwoływać i jak nimi manewrować aby historia choć osadzona w bliskiej nam rzeczywistości oferowała coś magicznego. Pozostali, ci dla których pan Lemire to nadal zagadka, zrozumieją w czym rzecz po lekturze tego komiksu.

Komiksu, z którego fantazyjno-magiczny vibe wylewa się litrami od samego początku, od kiedy główna bohaterka dramatu wróciła do Limberlost i zaczęła dostrzegać coś, co dostrzec może niewielu. Od tego zaczynamy, to jest ten fantazyjny vibe, mocny, konkretny a chwilami i lekko straszny. Wystarczy spojrzeć na główną okładkę aby wiedzieć, że Theresa dysponuje czymś co, upraszczając, można nazwać szóstym zmysłem. Wystarczy przeczytać pierwszy rozdział "Koła fortuny" aby zrozumieć, że wspomniany dar nie jest czymś na co bohaterka historii czekała. Jest przekleństwem, które nie tylko pozwala kroczyć ścieżkami niedostępnymi dla zwykłych śmiertelników ale i jest źródłem problemów.

Koncepcyjnie Jeff Lemire opiera historię na motywach dobrze mu znanych. To dobrze i źle zarazem.

Owszem, jest to scenarzysta wielce zasłużony dla komiksowa ("Łasuch", "Mity Kościanego Sadu", "Gideon Falls") ale kto go bardzo dobrze zna ten wie, że i on potrafi błądzić. Najprościej mówiąc zdarza mu się za mocno kombinować, co często negatywnie wpływa na fabułę. Czy tom drugi "Małych Arkan" cierpi na tą chorobę? Powiem tak: zaczynam dostrzegać jej objawy.


Dla mnie, dalej jesteśmy na początku drogi. W tych pięciu zeszytach dostajemy właściwie to samo co we wcześniejszych tylko bardziej. Theresa nadal nie może znaleźć wspólnego języka z matką a pytania związane z 'mocami' nadal nie otrzymują odpowiedzi. Pojawiają się delikatne sugestie jak one działają - bohaterka coraz lepiej na nie reaguje - ale to w dalszym ciągu nie są żadne konkrety. Powiem wiecej: wraz ze zrozumieniem - choć to określenie bardzo na wyrost - przez Theresę tego całego wróżenia, przemieszczania się i tak dalej pojawiają się nowe wątpliwości.

O dziadka, o stary hotel, o matkę i jej przepowiadanie przyszłości, o możliwości jakie niosą ze sobą owe 'moce', etc. Na to wszystko nakłada się wątek zagadkowego stowarzyszenia, któremu najwyraźniej nie w smak to, że w Limberlost pojawiła się osoba z takimi zdolnościami jak Theresa.


W ogóle Lemire ten ostatni wątek prowadzi jakby zamierzał skierować historię na tory typowo kryminalne. Nie wiem czy to dobry pomysł. Chyba wolałbym aby historia szła w stronę dramatu, aby skupiała się na relacjach między bohaterami, na problemach z ich innością i tego typu kwestiach. Jest na to przestrzeń. Lemire zarysowuje nawet killa tego typu wątków ale przynajmniej na razie nie idzie dalej. I właśnie z uwagi na tak duże nagromadzenie różnych - pozwoliłem sobie nie wymieniać wszystkich - pomysłów odnoszę wrażenie, że dalej jesteśmy na linii startu. No i oczywiście, rodzi się pytanie czy Jeff Lemire będzie umiał to wszystko sensownie spiąć.

Graficznie komiks prezentuje się pięknie. Jeff Lemire rysuje w swoim stylu, więc bohaterowie wyglądają tak jakby nie spali miesiąc ale ja lubię taką kreskę. Lekko karykaturalna, trochę brzydka ale brzydka w pozytywnym wydźwięku. Do towarzyszącej Lemire'owi Letici Cadonici - znana z serii "House of Slaughter" - również nie mam uwag. Jej styl jest bardziej wygładzony, normalny ale całościowo nie odstaje od stylu dominującego. Duża pewnie w tym zasługa kolorysty, który pracując lekko pastelowymi barwami sprawia, że tak naprawdę grafiki Jeffa Lemire i Letici Cadonici zlewają się w jedną, ciekawą, całość.


"Małe Arkana. Koło fortuny" to komiks w stylu Jeffa Lemire'a. Małe miasteczko, kłopoty z przeszłości wpływające na teraźniejszość, zagadka w tle i skomplikowane relacje między ludzkie. I oczywiście rację mają ci mówiący 'to już było'. Tak, to wszystko serwował nam Lemire już wcześniej ale jeżeli ktoś się boi, że historia będzie wtórna to uspokajam. Historia Theresy intryguje i zachęca do sięgnięcia po więcej. Polecam.

-----------------------------------------------------
#006-#010 "Minor Arcana" (04-08/2025)

napisał: Jeff Lemire
narysowali: Jeff Lemire, Letizia Cadonici
pokolorowali: Patricio Delpeche, Jeff Lemire
Komiks otrzymałem od wydawcy, Mucha Comics (03/2026)