Czy można pomylić bobasa z warchlakiem? Jak Obeliks wyobraża sobie pracę bocianów? Do czego silne niemowlę może wykorzystywać wioskową krowę? Ile rzymskich warowni ulokowano wokół wioski mężnych, nieugiętych Galów? Co łączy Obeliksa z tytułowym dzieckiem? I najważniejsze: kim jest dziecko niespodzianka? 🤨
Powiem Wam, że dawno nie czytałem tak dziwnego oraz chwilami absurdalnego Asteriksa. Co kierowało panem Albertem Uderzo - po raz kolejny to właśnie on odpowiada i za scenariusz i za rysunki - kiedy postanowił podrzucić dziecko parze słynnych Galów? Dlaczego tym razem to dziecko jest źródłem niepokojów w wiosce Galów a nie kolejny szpieg czy mąciwoda wysłana przez wielkiego Cezara? Cóż, odpowiedź jest prosta i bardzo wtórna: zmieniają się czasy, więc i rodzą się nowe wyzwania przed naszymi bohaterami. Kropka.
Wiem, brzmi to zabawnie ale tak właśnie jest. Jak czytamy w materiałach dodatkowych - ich lekturę polecam zawsze bo to złoto warte każdej Waszej minuty - Francja lat osiemdziesiątych to kolejna społeczno-obyczajowa zawierucha. Podejrzewam, że w owym czasie zmieniło się wiele ale tym przykuło uwagę pana Uderzo były coraz częstsze zmiany w tradycyjnym modelu rodziny. Co wówczas staje się modne? Otóż wstawcie sobie, że mniej więcej wtedy pojawiła się moda - określenie może niezbyt trafne i grzeczne ale dla uproszczania wystarczy - aby brzdącami zajmowały się nie tylko kobiety ale i panowie. Tatusiowie, opiekunowie, dziadkowie, zwał jak zwał. I niniejsza historia to właśnie wyobrażenie pana Alberta Uderzo owej zmiany.




