Nie wiem co we mnie wstąpiło ale wróciłem do batmanowego runu Chipa Zdarsky'ego. Po albumie "Wojna w Gotham" rzeczywiście byłem mocno zniesmaczony pomysłami Zdarsky'ego, powiedziałem 'pas' i porzuciłem Gotham tego scenarzysty ale prawda jest taka, że nie potrafię długo gniewać się na historie z Gackiem. Supermana mogę nie czytać latami ale do Batmana ciągnie mnie stale, jak ćmę do światła. Czy słusznie? Cóż, tym razem nie będę narzekał a przynajmniej nie tak bardzo jak ostatnio.
"Umierające miasto" to ostatnie zeszyty pisane przez Chipa Zdarsky’ego w serii "Batman" volume trzy i chyba najlepsze jeżeli chodzi o jego pomysły na batmanowe opowieści. Of course, jest to dość typowa papka z gatunku superhero ale papka, którą łyknąłem za pierwszym podejściem. Dawno tak z seryjnym Gackiem nie miałem.
Na pewno dużym plusem jest obecność Edwarda Nygmy, aktualnie przedsiębiorcy usiłującego zarabiać duże pieniądze i współpracować z graczami znaczenie większymi od siebie. Między innymi z Wayne Enterprises. Lubię gościa. To jeden z tych antagonistów Batmana, który najczęściej nie wydaje się być totalnym wariatem ale po prostu kimś, kto kocha grać w wiadomę grę. Uwielbia działać zakulisowo, rywalizować z Nietoperzem, być sprytniejszym od pozostałych. I takiego pana Nygmę dostajemy w tym komiksie.
Faceta ubranego w dobrze skrojony garnitur - tym razem nie widzimy na nim ulubionych symboli Riddlera - faceta prowadzącego aktualną rozgrywkę na spokojnie i bez uciekania się do bezpośrednich aktów przemocy, przynajmniej na początku.
Drugim wątkiem wartym uwagi jest wątek byłego komisarza, Jamesa Gordona. Na tle wątków wygrywanych w seriach regularnych jego aktualne pięć minut wybija się wyraźnie a nawet można odnieść wrażenie, że tym razem jeden z najstarszych przyjaciół Mrocznego Rycerza będzie miał mocno pod górkę. W ogóle pomysł Chipa Zdarsky'ego na wykorzystanie Gordona w tej historii zasługuje na duże brawa. Zobaczyć Jima popełniającego błędy, płacącego za te błędy, zobaczyć Jima atakowanego dosłownie przez każdego a przede wszystkim zobaczyć Jima nie będącego dobrym człowiekiem to zobaczyć wiele.
Jim Gordon z "Umierającego miasta" trochę przypomina komisarza Gordona z historii "Gotham Noir" Eda Brubakera i Seana Phillipsa. Jak nie czytaliście to koniecznie przeczytajcie.
Na problemy Batmana z Nygmą i Gordonem nakładają się problemy z Trybunałem Sów i Komandorem Gwiazdą. Oba te wątki finalnie się niejako zazębiają, stwarzają grunt pod różne insynuacje polityczne - aktualne również dzisiaj - oraz w ciekawy sposób wykorzystują filantropijną działalność Wayne Enterprises do uwypuklenia pewnych zjawisk społecznych. Jakich? Tego w tym miejscu nie będą Wam zdradzał, gdyż ten wątek choć niekiedy sztampowy oferuje również kilka ciekawych twistów.
Dodatkiem do albumu "Umierające miasto" jest historia "Bądź lepszy", która jest warta uwagi z dwóch powodów. Po pierwsze, nie Batman jest w niej najważniejszy a pewien obywatel Gotham chcący zarobić na wiedzy, kto kryje się pod maską nietoperza. Jeśli wątek ten przywodzi Wam na myśl film Nolana to nic bardziej mylnego. Tym razem nie mamy do czynienia z akcją 'chcę zarabiać miliony do końca życia'. Tym razem dostajemy ojca i męża, których choć popełnia błędy - historie zamieszczone w tym albumie pokazuję, że każdy popełnia błędy - chcce zacząć od nowa ale potrzebuje solidnego kopa w tyłek na zachętę. I ten kop się pojawia i to w najmniej oczekiwanej chwili.
Bardzo, bardzo fajna historia. Rozpisana na jeden zeszyt ale konkretna. Kilka scen akcji, jeden bandzior prawiący morały oraz obraz życia zwykłych mieszkańców Gotham. Kiedyś podobne historie pisał Jim Starlin, dzisiaj jego śladem poszedł Chip Zdarsky. Ta opowieść naprawdę mu się udała.
-----------------------------------------------------
#150 "Batman" vol 3 (09/2024)
#153-157 "Batman" vol 3 (12/2024-04/2025)
napisał: Chip Zdarsky
narysowali: Denys Cowan, Jorge Jiménez, Carmine Di Giandomenico, Antonio Salvador Daniel
pokolorowali: Tomeu Morey
Komiks otrzymałem od wydawcy, Egmont Polska (07/2026)




