Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Captain America. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Captain America. Pokaż wszystkie posty

"Out of Time" || #001-#006 "Captain America" vol 5 (2004-2005)


Choć zazwyczaj o twórczości Eda Brubakera opowiadam o w towarzystwie Bogusi - koniecznie zajrzyjcie na kanał Konglomeratu Podcastowego - to tym razem przychodzę do Was indywidualnie. Od dawna miałem ochotę dokończyć "Kapitana Amerykę" od wspomnianego autora i w końcu nastał ten dzień. Dzisiaj robię pierwszy krok.

Od razu jednak dopowiem, że wpisy nie będą dotyczyć konkretnych tomów wydanych przez Egmont Polska. Na tą chwilę plan jest taki: jeden wpis jedna historia. Sądzę, że taki podział będzie ciekawszy a przede wszystkim da mi więcej miejsca na uzewnętrznienie się. Startujemy z historią "Out of Time" rozpisaną na sześć zeszytów, publikowanych od listopada 2004 do maja 2005 roku.


Za rysunki przy niej odpowiada Steve Epting, z którym Ed Brubaker pracował przy serii "Velvet". Jak dla mnie kreska jest trochę za mocno wygładzona - co widać zwłaszcza przy twarzach, w dodatku lekko pucołowatych - ale cała oprawa wokół postaci wypada dobrze. Jak na sześć zeszytów dostajemy mało szablonowych rozkładówek z Kapitanem prężącym muskuły, za to całkiem sporo detali dodających historii klimatu. Fajnie wypadają zwłaszcza kadry prezentujące wojenną przeszłość Steve'a Rogersa, choć akurat tutaj brawa należą się Michaelowi Larkowi.

Co do samej konstrukcji fabularnej to Brubaker idzie dwutorowo. Z jednej strony raczy nas lekkim kryminałem w mocno stonowanej konwencji superhero - kołem napędowym fabuły jest zabójstwo Red Skulla i próba rozpracowania tej 'drugiej strony' - z drugiej przybliża nam przeszłość Kapitana. Ten drugi wątek, ukazywany przy pomocy licznych retrospekcji, jest zarówno przypomnieniem skąd wziął się Kapitan i czym zasłynął, jak i próbą uporządkowania historii Kapitana.


Wiecie, Brubaker musiał jakoś uporać się z bogatą i wręcz legendarną przeszłością swojego bohatera i nawet dobrze mu to wyszło. W jego wydaniu Steve Rogers to nie tyle heros, niezłomny patriota, co człowiek po przejściach - i to widać na niemalże każdym kadrze - w dodatku dręczony przez koszmary wojny.

W tych ostatnich przewija się postać jego dawnego towarzysza broni i przyjaciela, czyli Bucky'ego. W "Out of Time" nie zostaje ona jeszcze wyraźnie pokazana, ale jej obecność jest mocno wyczuwalna. Mocne wejście dopiero przed nią, podobnie jak i prezentacja wielkiego planu generała Aleksandra Lukina.

------------------------------
#001-#006 "Captain America" vol 5 (11/2004-04/2005)
napisał: Ed Brubaker
narysowali: Steve Epting, Michael Lark
pokolorował: Frank D'Armata
polskie wydanie: "Kapitan Ameryka. Zimowy żołnierz" (Egmont, 09/2023)


[12.1940] "Meet Captain America"

 

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony hitlerowskich sabotażystów grupa najbardziej zaufanych ludzi z otoczenia prezydenta Franklina Delano Roosevelta daje zielone światło planom profesora Abrahama Erskine'a. Rozpoczyna się Operacja Rebirth mająca na celu stworzenie elitarnego oddziału superżołnierzy.

Joe Simon i Jack Kirby podjęli prace nad wykreowaniem prawdziwie amerykańskiego bohatera pod koniec 1940 roku, kiedy obaj mieli za sobą debiutanckie projekty dla Timley Comics i tym samym mogli sobie pozwolić na pewną dozę twórczej samodzielności. Super American, Shield, Captain America – Joe Simon miał kilka pomysłów, jeżeli chodzi o przydomek dla nowego herosa. Ostatecznie zwyciężył Captain America, gdyż jak sam wspomina w książce "The Comic Book Makers": „There were too many 'Supers' around. 'Captain America' had a good sound to it. There weren't a lot of captains in comics. It was as easy as that”.

Sama historia "Meet Captain America" właściwie jest nie tyle opowieścią o tytułowym bohaterze, co krótką prezentacją powodów, które doprowadziły do ponownych narodzin Steve'a Rogersa. Pierwsze skrzypce gra doktor Joseph Reinstein czyli Abraham Erskine. Choć nic jeszcze nie wiemy o jego naukowej przeszłości jest to osoba odpowiedzialna za właściwe skomponowanie Super-Soldier Serum. Towarzyszy jej Arthur Grover – szef Federalnego Biura Śledczego, podobno wzorowany na Johnie Edgarze Hooverze – sprawujący niejako pieczę nad wspomnianym projektem. Wspólnie pracują nad 'ulepszeniem' Rogersa oraz stworzeniem niezwykłego oddziału. Natrualnie, wróg nie śpi. Koniec końców jeden z sabotażystów przerywa eksperyment, morduje Reinsteina i tym samym obraca w proch marzenia Amerykanów. 

Od strony fabularnej historyjka "Meet Captain America" nie oferuje spektakularnych fajerwerków. Jak każdy 'orgin' pełni rolę prologu, zapoznaje czytelnika z głównym aktorem oraz jego towarzyszami. Na scenie pojawia się Agent X-13 [Cynthia Glass] oraz młodziutki Bucky Barnes –  Joe Simon imię postaci zapożyczył od swojego szkolnego kolegi, gwiazdy koszykówki Bucky'ego Piersona –  przedstawiony jako maskotka wojskowego obozu Camp Lehigh.


#001 "Captain America Comics. Meet Captain America" vol 1 [12/1940]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: Joe Simon, Jack Kirby, Al Liederman.