Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Shelfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Shelfer. Pokaż wszystkie posty

"Ród Harkonnenów" || #009-012 "Dune: House Harkonnen" (2024)


Koniec. Tym albumem - zbierającym ostatnie cztery zeszyty miniserii "Ród Harkonnenów" - panowie Brian Herbert oraz Kevin J. Anderson domykają i podsumowują główne wątki historii.

Historii ciekawej? Intrygującej?

Problem z tą serią jest taki, że dla większości z nas jej zakończenie nie będzie zaskakujące. Nawet, jeżeli ktoś nie zna literackiego oryginału na pewno oglądał "Diunę" w reżyserii Denisa Villeneuve’a, więc orientuje się na tylko dobrze, aby wiedzieć, że książę Leto i jego najbliżsi nie mają prostego życia. Przeciwnie mają ciągle pod górkę a owa górka to właśnie motyw główny tejże miniserii.


Co do fabuły nie będę Wam jej zdradzał licząc, że jednak sięgnięcie po ten komiks. Wiem, że nie każdy przeczyta literacki oryginał - ogólnie mówiąc jest to powieść, co najwyżej średnich lotów - ale w moim przekonaniu zaczynając przygodę z "Diuną" Franka Herberta można po tą miniserię sięgnąć. Dzięki niej poznamy szerszy kontekst opowieści a przede wszystkim dowiemy się, w jaki sposób uformowała się wierna drużyna księcia Leto.

Finalnie jestem zadowolony. Miałem obawy po lekturze pierwszego tomu, ale ostatecznie miło będę wspominał tę miniserię. Głównie dlatego, że właśnie w prosty i znaczny sposób niweluje obszary mojej niewiedzy. Wersja literacka była mocno przegadana, napompowana dygresjami i bardzo polityczna. Tutaj także rywalizacja kilku rodów - nie tylko Harkonnenów i Atrydów - zajmuje sporo miejsca, ale wszystkie wątki są mocno uproszczone. Chwilami czułem się tak, jakbym czytał zwięzłe sprawozdania z różnych odcinków frontu.


Wizualnie nie dostajemy niczego oryginalnego, ale narzekać nie zamierzam. Rysunki poprawne, staranne, idące w mainstream, ale taki nie ograniczający się jedynie do dużych plansz. Pan Michael Shelfer lubi dłubać przy drobiazgach. To widać i to może się podobać. Tym bardziej, że niekiedy kadry mają coś z prac pana Mike'a Mignoli.

------------------------------
#009-#012 "Dune: House Harkonnen Volume 3" [06/2024]
napisali: Brian Herbert i Kevin J. Anderson 
narysował: Michael Shelfer
polskie wydanie: "Diuna: Ród Harkonnenów" tom 3 [Non Stop Comics, 03/2025]
Komiks otrzymałem od Wydawcy.


"Ród Harkonnenów" tom I || Diuna (2023)


Najprościej mówiąc jestem zaskoczony. Nie dlatego, że opowieść okazała się nad wyraz przyzwoita - a znając powieści autorstwa spadkobierców Herberta miałem obawy - ale dlatego, że pomimo chaotyczności fabularnej naprawdę poczułem klimat "Diuny". To ważny a być może najistotniejszy plus tego komiksu. Dodatkowo, często autorzy odwołujący się do uniwersów szeroko znanych zbyt nachalnie próbują zachować unikalny styl pierwowzoru. Nie zawsze ich próby kończą się sukcesem. Powiedziałbym nawet, że nader często ich prace przypominają gatunkowe potworki. W przypadku "Rodu Harkonnenów" nie czułem tego przeszarżowania.

Nie oznacza to jednak, że tytuł pozbawiony jest wad. Wspomniany narracyjny chaos to coś, co nie powinno mieć miejsca. W dodatku chaos mocno derozgarnizuje lekturę. Całość wygląda trochę tak jakby panowie twórcy chcieli wrzucić zbyt dużo grzybów do jednego barszczu. Wybaczcie to kulinarne porzekadło ale tak właśnie to oceniam. Na kilkudziesięciu stronach dostajemy zbyt dużo wątków a jeden szczegół goni drugi. Rozumiem, że w zamyśle takie rozwarstwienie ma służyć za podwaliny kolejnych tomów ale na ten moment czuję się właśnie zdezorientowany. Trochę liczę, że ten tematyczny chaos to przekleństwo pierwszego tomu i kolejne albumy będą rozwijały wątki w dużo bardziej uporządkowany sposób.


Chciałbym aby osoby odpowiedzialne za "Ród Harkonnenów" przypomniały sobie, że nigdzie nikomu się nie śpieszy. Aby zrozumieli, że klimat “Diuny” to w dużej mierze właśnie spokojna - na marginesie: jej zabrakło także w drugiej części filmu pana Denisa Villeneuve'a - narracja. Wówczas zapewne i precyzyjniej zostałyby rozpisane poszczególne pomysły i czytelnikowi byłoby prościej poskładać całość.

Żeby jednak nie było, że tylko narzekam. Po kolejne tomy "Rodu Harkonnenów" sięgnę z całą pewnością. Tak jak pisałem czuć klimat świata Franka Herberta, tyle mi wystarczy za rekomendację. I choć nie wszystkie wątki do mnie trafiają - liczę, że z tomu na tom będzie coraz lepiej - to motyw tytułowy bardzo. Myślę, że album wygrywa również tym, że zapełnia pewne luki fabularne. Ten komiks to mała ściąga dla każdego, któremu nie po drodze z literaturą Kevina Andersona i Briana Herberta. Dzięki niemu mamy szansę poznać chociażby kulisy zatargu barona Vladimira Harkonnena z Bene Gesserit czy przyjrzeć się szkoleniu Duncana Idaho. Jako czytelnik, który utknął gdzieś w połowie "Kronik Diuny" cieszę się, że Non Stop Comics nie rezygnuje z tego cyklu oraz systematycznie wypuszcza kolejne jego części. Nie są to tytuły bez wad, ale w moim odczuciu
nie przysłaniają one pozytywów.
____________________
"Dune. House Harkonnen" vol 1 [2023]
Polski tytuł: "Diuna: Ród Harkonnenów" tom I
Scenarzysta: Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ilustrator: Michael Shelfer
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Format: 170x260 mm
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Druk: kolor
ISBN-13: 9788382306941
Data wydania: 15 maja 2024
Dziękuję wydawnictwu Non Stop Comics za udostępnienie egzemplarza do opinii.

Opis wydawcy:
Odkryjcie, jak narastał konflikt między ulubionymi bohaterami i odrażającymi czarnymi charakterami! Dowiedzcie się, jak złożone i brutalne machinacje rodu Harkonnenów kształtowały od dziecka przyszłość ikonicznych postaci — Gurneya Hallecka, lady Jessiki i Lieta Kynesa! Jak trudnych wyborów musi dokonać Leto, gdy baron Harkonnen spiskuje nie tylko przeciw rodowi Atrydów, ale też Bene Gesserit i samemu imperatorowi? I kto z daleka obserwuje młodego księcia? Ta niebezpieczna postać wywrze ogromny wpływ na jego ród i przyszłość...