Kastylia oczami Palaciosa



Czasami trafia się komiks, który wypadałoby przeczytać dwukrotnie. Raz, aby móc zapoznać się z samą opowieścią bez bagażu zaskoczenia wywołanego niesamowitą lekturą i wyłapać wszystkie historyczne wtrącenia. Dwa, aby ponownie zachwycić się z kreską. I choć nie zawsze ponowna lektura dostarcza takich samych emocji to jednak w przypadku "Cyda" pana Antonia Hernándeza Palaciosa wszystko potoczyło się tak jak powinno.

Zanim jednak wyjaśnię, dlaczego tak miło spędziłem czas przy lekturze "Cyda" pozwólcie, że udzielę Wam drobnej rady. Kieruję ją głównie pod adresem osób, które nie do końca uznają historię za swój konik. Sugerowałbym aby każda z tych osób przed lekturą komiksu znalazła kilka minut wolnego i sięgnęła po jakieś krótkie omówienie polityczno-społecznych burz z jedenastego wieku. Naturalnie, tych mających miejsce na Półwyspie Iberyjskim i na pewno nie wszystkich. Najważniejszych, które dadzą obraz tego jak wyglądał świat na początku nowego tysiąclecia. W moim przekonaniu takie działanie jest niezbędne, jeżeli chcemy w pełni cieszyć się z lektury "Cyda", o którym mówi się, że jest jednym z ważniejszych przykładów komiksu historycznego.


Palacios, artysta mający na koncie sporo prac osadzonych w klimatach historycznych, umie opowiadać, ale nie opowiada o wszystkim. Czasami idzie na konieczne skróty, ustępstwa wymagane przez specyfikę komiksu. Gdyby pozwolił sobie na zbytnią faktograficzną rozwiązłość to zapewne spora grupa fanów powieści graficznych odłożyłaby "Cyda" na półkę nie skończywszy czytać drugiego rozdziału. Na szczęście Palacios zdawał sobie sprawę z istnienia takich niebezpieczeństw. Jego sztandarowe dzieło to w dużej mierze komiks przygodowy, odpowiednio wyważony i sprytnie łączący historię z elementami fantastyki. Tło historyczne to mistrzostwo świata i nie mówię tutaj wyłącznie o bardzo dopieszczonych, drobiazgowych rysunkach. One - choć w pewnych kręgach mogą uchodzić za nudne i archaiczne - bardzo dobrze odzwierciedlają wspomniane tło. Obraz społeczeństwa tamtych czasów, obraz stanu rycerskiego, waga religii w życiu codziennym każdego - niezależnie od zajmowanej pozycji - to wszystko udanie zostało wyeksponowane i za to należą się autorowi słowa uznania. Jak kogoś interesuje historia Hiszpanii to zachęcam, aby dał szansę temu tytułowi.


Co zaś tyczy się części stricte beletrystycznej to większych zastrzeżeń nie mam. Może i można mieć pewne uwagi do tempa akcji, ale z drugiej strony tutaj nie o tempo się rozchodzi. Dla mnie historia Sancho - przyszłego króla Kastylii o przydomku 'mocny' - wspieranego przez tytułowego Cyda to jedynie pretekst do pokazania jak wyglądał tamten świat. A na tym polu Palacios pokazał, że nie ma sobie równych. Nie tylko jako scenarzysta, ale również jako osoba odpowiadająca za kreskę i kolory.
____________________
"El Cid. Sancho de Castilla" [1971]
"El Cid. Las cortes de León" [1972]
"El Cid. La toma de Coímbra" [1973]
"El Cid. La cruzada de Barbastro" [1984]
Tytuł polski: "Cyd. Wydanie zbiorcze"
Scenarzysta: Antonio Hernández Palacios
Rysunki: Antonio Hernández Palacios
Tłumacz: Jakub Jankowski
Format: 220x295 mm
Seria: Cyd
Liczba stron: 232
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788396540393
Data wydania: 27 maj 2023
Dziękuję wydawnictwu Elemental za udostępnienie egzemplarza do opinii.

Opis wydawcy:
Rodrigo Díaz de Vivar, zwany Cydem, przemierza kastylijskie wrzosowiska w towarzystwie infanta Sancha, późniejszego króla Sancha II Mocnego. Dzięki imponującemu pięknu stron tej opowieści czytelnik może zajrzeć w burzliwe czasy średniowiecza, w których żyli i walczyli ówcześni ludzie. "Cyd" Antonia Hernándeza Palaciosa, jednego z wielkich twórców gatunku komiksu europejskiego, jest uznawany za dzieło kluczowe dla komiksu historycznego. Oto kompletna edycja tego niezwykłego utworu, składająca się z czterech tomów i uzupełniona o szczegółowe notatki autora na temat dziejów tytułowego bohatera.