Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramon Bachs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramon Bachs. Pokaż wszystkie posty

VENOM. Tom 3


Powinienem dostać medal za to, że jeszcze daję szansę temu runowi. "Venom", wcześniej od Ala Ewinga i Rama V teraz również od Torunna Grønbekka, to jedno z większych rozczarowań jeżeli chodzi o ostatnio czytane przeze mnie komiksy superhero. Możliwe, że nawet największe ale mały plusik seria dostaje za Venoma, na którego zawsze miło popatrzeć.

Wizualnie ten run wygląda jak wielki billboard, na którym różne symbioty - czasami również Dr Doom i jego doomboty - prężą się jak tylko mogą obiecując czytelnikom niesamowicie widowiskowy rollercoaster, napakowany akcją, przebojowy oraz ciekawy. Tak, 'ciekawy', dobrze słyszycie. W końcu historia z taką ilością różnych interpretacji Venoma nie może nie być ciekawa. Prawda?

Niestety, całościowo nie wygląda to tak interesująco jak zapewne wyobrażali sobie scenarzyści owej opowieści. Zapewne czytelników młodszych, tych bawiących się dzisiejszym Marvel Fresh nie gorzej niż my w latach dziewięćdziesiątych przygodami trykociarzami drukowanymi przez TM-Semic  - nie oszukujmy się, tamte komiksy miały swoje za uszami - problemy Eddiego Brocka mogą powalić na kolana ale jednak obiektywnie patrząc nie jest to dobry run.