Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Peterson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Peterson. Pokaż wszystkie posty

"Who Riddled the Riddler?"

 
Upadek Gacka, ciąg dalszy. Tarzam się w historii Knightfall i brnę w zaparte patrząc jak scenarzyści wręcz do bólu rozciągają wątek. Kilka zeszytów wcześniej mieliśmy serię historyjek, gdzie obserwowaliśmy Batmana zbierającego mocne cięgi do kolejnych, dziwnych, popapranych jednostek - wśród nich nadal najbardziej postrzelonym Złolem był w mojej ocenie Metalhead - ostatnio patrzymy jak Bane testuje Batmana wykorzystując znanych i 'lubianych' szaleńców z Gotham. Tym razem padło na Riddlera, który w nagrodę za bycie dupą wołową - tak widzi go pan z rurkami przyczepionymi do głowy - zostaje poczęstowany pochodną Venoma. Zrobienie z niego Turbo Złego ma pomóc w sprawdzeniu wytrzymałości Gacka. Bane zaczyna podejrzewać, że forma tajemniczego obrońcy miasta nie jest najlepsza. I oczywiście nie myli się w swych osądach.

Niezła historyjka, choć daleka od jakiejś wyjątowej. Pewnie za dzieciaka robiła większe wrażenie - w końcu był Bane i był Riddler - ale cóż… latka lecą, wymagania czytelnicze rosną, scenarzyści przynudzają, Jim Aparo rysuje. Myślę, że skończę "Knightfall Prolog" i wezmę na wstrzymanie z tym cyklem. Wrócę do lat czterdziestych; wierząc, że zapewnią one ciekawszą lekturę. Zobaczymy jak wyjdzie.


#490 "Who Riddled the Riddler?" vol 1 [03/1993]
Polskie wydanie: #056 "Batman. Kto wrobił Riddlera?" [TM-Semmic, 07/1995] oraz "Batman Knightfall: Prolog" [Egmont, 2022]


"Killer's Bane"

 
Poniedziałek czas zacząć, poczłapać do pracy i zarabiać grube tysiące. A wszystko po to, aby móc wydać parę groszy na nowe komiksy. Może na jakieś retro wydania Batmana? Tak się właśnie zastanawiam czy nie powinienem częściej sięgać po historyjki z lat czterdziestych i pięćdziesiątych, bo ten "Knightfall" powoli zaczyna mnie nudzić. Wiem, że to moja po części wina - mógłbym "Prolog" łyknąć na raz i mieć z głowy - ale sami rozumiecie: aż tak dużo czasu nie mam. Pomidory same się nie posadzą 😛

No dobra. "Killer's Bane" nie powala. To znaczy Bane na plus, i rysunkowo i z zachowania, ale sam scenariusz taki sobie. Killer Crock - panie Aparo, co Pan z nim zrobił?! - to dupa a nie killer. Cała jego agresja została sprowadzona do niszczenia mienia publicznego i rzucania inwektywów w stylu 'brudni ludzie'. Serio, tylko tyle? Jeszcze raz powtórzę: dupa to, nie Killer 😁 Wrażenia nie robi także Jean-Paul Valley - pierwszy raz biegajacy po Gotham w stroju Nietoperza - który musi się jeszcze dużo nauczyć albo też częściej ufać wygranemu instynktowi. Co do Bruce'a Wayne'a to odpoczywa zażywając tapsy - te z gatunku mocno uspokajających - przepisane przez mocno bezpośrednią doktor Shondrę. Może mu pomogą, może nie.

Okładka tragiczna. Travis Charest, Ray McCarthy oraz Bob LeRose nie popisali się.


#489 "Killer's Bane" vol 1 [02/1993]
Polskie wydanie: #055 "Batman. Killer's Bane" [TM-Semmic, 06/1995] oraz "Batman Knightfall: Prolog" [Egmont, 2022]