Historia "Under Fire" to dalszy ciąg relacji ze starcia pana Niszczyciela - taki przydomek nadaje Doomsday’owi Superman - z ekipą skupioną wokół tytułowego bohatera. Siłą rzeczy jest to ekipa coraz mniej liczna i coraz bardziej poharatana ale ogólnie nadal mowa tutaj o starciu Doomsday'a ze słynną Ligą Sprawiedliwości. Tak to określają i stacje telewizyjne i komentatorzy wojskowi.
W rzeczywistości zawodnikiem numer jeden jest dobrze wszystkim znany 'harcerzyk' - Guy Gardner żartuje nawet leżąc na noszach oraz stękając z bólu! - z Kryptona. To on bierze na siebie główny ciężar walki, to on obrywa najwięcej. Niby jeszcze stoi na nogach ale coraz mocniej dociera do niego, że sprawy nie idą tak lekko jak zawsze. Że walka z Doomsday'em to ciągłe walenie głową w mur, jak ładnie spoileruje nam okładka zeszytu.
Nawet jak do akcji włącza się Maxima - jak zawsze dysząca z podniecenia, gdy na horyzoncie widzi okazję do bitki - niewiele to zmienia w całej sytuacji. Doomsday zdaje się zupełnie nie reagować na ciosy, nadal jest niesamowici szybki, nadal nie robią na nim wrażenia ludzkie zabawki takie jak chociażby wojskowe śmigłowce.
Chcąc podsumować "Under Fire" wypada powiedzieć, że konstrukcyjnie jest to bardzo prosta i przewidywalna kontynuacja zeszytów wcześniejszych. Niby fabuła posuwa się do przodu ale prawdę powiedziawszy na tym etapie eventu dzieje się niewiele. Obie strony okładają się pięściami i w zasadzie tyle.
Wątkiem, który dla mnie - czytelnika doceniającego jak bohater skupia się nie tylko na walce ale również na tym, co wokół niego - wydał się ciekawy była postawa Supermana. Dobrze się stało, że Jerry Ordway znalazł czas na pokazanie, że dla 'harcerzyka' Doomsday jest ważny ale nie najważniejszy. Że mimo całego zamieszania tym co się dla niego liczy jest przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi. Matka z dzieckiem dusząca się od dymu, żołnierze z płonącego śmigłowca, klienci pasażu handlowego. Wrzutki tego typu w takich historyjkach zawsze były i są dla mnie wartością dodaną.
Dodatkowy plusik historia zyskuje za cameo Lex Luthora - nadal trzymającego swoją Supergirl na smyczy - oraz Jimmy'ego Olsenaa alias Turtle Boy'a.
-----------------------------------------------------
#497 "Adventures of Superman. Under fire" vol 1 (12/1992)
napisał: Jerry Ordway
narysował: Tom Grummett
polskie wydanie: "Superman. W ogniu" (TM-Semic, 06/1995), "Superman. Śmierć Supermana" tom 1 (Egmont Polska, 09/2024)



