Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerry Ordway. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerry Ordway. Pokaż wszystkie posty

SUPERMAN - 497 - Under fire


Historia "Under Fire" to dalszy ciąg relacji ze starcia pana Niszczyciela - taki przydomek nadaje Doomsday’owi Superman - z ekipą skupioną wokół tytułowego bohatera. Siłą rzeczy jest to ekipa coraz mniej liczna i coraz bardziej poharatana ale ogólnie nadal mowa tutaj o starciu Doomsday'a ze słynną Ligą Sprawiedliwości. Tak to określają i stacje telewizyjne i komentatorzy wojskowi.

W rzeczywistości zawodnikiem numer jeden jest dobrze wszystkim znany 'harcerzyk' - Guy Gardner żartuje nawet leżąc na noszach oraz stękając z bólu! - z Kryptona. To on bierze na siebie główny ciężar walki, to on obrywa najwięcej. Niby jeszcze stoi na nogach ale coraz mocniej dociera do niego, że sprawy nie idą tak lekko jak zawsze. Że walka z Doomsday'em to ciągłe walenie głową w mur, jak ładnie spoileruje nam okładka zeszytu.

Nawet jak do akcji włącza się Maxima - jak zawsze dysząca z podniecenia, gdy na horyzoncie widzi okazję do bitki - niewiele to zmienia w całej sytuacji. Doomsday zdaje się zupełnie nie reagować na ciosy, nadal jest niesamowici szybki, nadal nie robią na nim wrażenia ludzkie zabawki takie jak chociażby wojskowe śmigłowce.

Chcąc podsumować "Under Fire" wypada powiedzieć, że konstrukcyjnie jest to bardzo prosta i przewidywalna kontynuacja zeszytów wcześniejszych. Niby fabuła posuwa się do przodu ale prawdę powiedziawszy na tym etapie eventu dzieje się niewiele. Obie strony okładają się pięściami i w zasadzie tyle.

"Zero Hour. Crisis in Time #4"

 
Kontynuacja historii rozpoczętej w "Zero Hour. Sum: Zero".

Bohaterowie DC nie mogą narzekać na nudę. Mamy wrzesień 1994 roku. Po okresie względnego spokoju dochodzi do następnego, kosmicznego kryzysu. Tym razem na celowniku znalazł się sam Czas. Coś lub ktoś miesza w jego strumieniach i to na tyle poważnie, że wywołana w ten sposób entropia niszczy przyszłość zaczynając od jej najdalszych okresów. Sprawa jest poważna. Historia zmienia się, ewoluuje. Barbara Gordon znowu zakłada latex. Wygląda na to, że wiele światów jest zagrożonych i nie ma za bardzo komu ich bronić. Nie ma drużyny, która byłaby w stanie przeciwdziałać zamieszaniu. Umówmy się: sam Waverider to niestety za mało. Zresztą on ma na głowie Monarcha, który gdzieś tam się pałęta. Rozwiązanie jest jednak proste: potrzebny jest zespół, od teraz, od zaraz. Widzą o tym Metron i wspierający go Superman. Czy zdążą na czas to inna sprawa.

Bardzo dobra historia, ciekawe wprowadzenie do eventu. Dan Jurgens nie tylko przybliża czytelnikom źródło całego zamieszania, ale i fajnie prezentuje głównych bohaterów dramatu. To znaczy, nie ogranicza się do wymienienia ich z nazwy - w końcu mimo wszystko ich znamy 😋 - ale i przypomina nam, co się ostatnio u nich działo. Otrzymujemy odwołania do sagi Knightfall - dla przykładu: Joker opowiada o 'oszuście', tj. Jean-Paulu Valley'u; wspomniane zostają kłopoty pana Wayne'a z kręgosłupem - pojedynku Supermana z Doomsday'em a nawet do "Crisis on Infinite Earths". Takie wrzutki to miód na moje serce. Uwielbiam, kiedy autorzy przypominają nam, że mimo wszystko mamy do czynienia z tym samym uniwersum. Weźmy chociażby takiego Wally'ego Westa, aktualnie walczącego z Abrą Kadabrą [historia opowiedziania w #094 "The Flash. Reckless Youth: Just Do It!", 09/1994]. Obie historie sprytnie zazębiają się i oto chodzi. Tak to powinno właśnie wyglądać. A przy okazji: Flash ponownie znika. Nie ma szczęścia ta postać 😓 

cdn...


#001 "Zero Hour. Crisis in Time #4" vol 1 [09/1994]
Polskie wydanie: "Godzina Zero. Kryzys w czasie" [Hachette Polska, seria "Bohaterowie i Złoczyńcy", 2022]