Trzeci album "Nieśmiertelnego Iron Fista" nie idzie torem wcześniejszych tomów tej serii. W zasadzie zmienia się w nim wszystko. Strona wizualna, szkielet fabularny, sposób opowiadania historii a nawet rozkład sił jeśli chodzi o panów scenarzystów. Czy to dobrze? Skończywszy czytać "Siedem stolic nieba" zastanawiałem się nad dalszym ciągiem opowieści - finał poprzedniego tomu sugerował jednoznacznie, że magiczna ekipa nie powiedziała ostatniego słowa - ale zupełnie nie spodziewałem się, że "Historia Żelaznej Pięści" będzie przerywnikiem. Albumem dzięki któremu złapiemy oddech oraz spojrzymy na postać Iron Fista z całkiem innej perspektywy. Nie spodziewałem ale ostatecznie cieszę się, że tak to właśnie zostało rozegrane. Ten komiksowy półobrót z wyskoku był konieczny.
Dlaczego? Drugi tom oceniłem dobrze. Miał on swoje problemy - i te problemy punktowało wiele osób - ale ja osobiście nie narzekałem. Sztampowość fabularną rekompensowała mi intryga i powiązane z nią retrospekcje, które krok po kroku wyjaśniały dlaczego doszło do zamieszania opisanego w "Siedmiu stolicach nieba". Czy mogło być lepiej? Naturalnie. Jak ktoś pokusiłby się o wycięcie owych przebitek z przeszłości to cała historia sprowadzałaby się do bardzo prostej bitki pod tytułem 'Dobrzy kontra Źli' a takich akcji widzieliśmy o wiele za dużo. Dla niektórych czytelników owa prostota mogła być - i była - denerwująca i zakładam, że ja również trafiłbym do grupy niezadowolonych, gdyby kolejny tom serii szedł tą samą drogą. Tak się jednak nie stało.
Jak powiedziałem "Historia żelaznej pięści" nie jest taka jak poprzednie tomy. Całości nie spaja jeden, główny wątek fabularny; czytając nie czujemy - z jednym, małym wyjątkiem - abyśmy byli w środku większego wydarzenia. Na dobrą sprawę można przeczytać ten album bez znajomości wcześniejszych i nic na tym nie stracić. Oczywiście odradzam takie działanie ale jeśli ktoś ma ochotę to be my guest jak mawiał klasyk.
Czym jest niniejszy album? Najprościej byłoby napisać, że mamy tutaj do czynienia z krótką antologią tematyczną. Dostajemy pięć, raz mniej raz bardziej rozbudowanych, historii a każda z nich to parę zdań na temat jakiegoś, konkretnego Iron Fista.
Nie będę Wam szczegółowo streszczał każdej z tych historii ale zdradzę, że są one bardzo zróżnicowane. Pod każdym względem. Cały album zbiera dziewięciu rysowników, sześciu kolorystów i czterech scenarzystów. Na dobrą sprawę już sama ta informacja powinna Wam dać mniej więcej obraz tego czego można spodziewać się w środku. A dostajemy naprawdę wiele. Od opowieści z bardzo orientalnym vibem - to jedyny raz, kiedy widzimy w tym albumie Eda Brubakera za sterami - po prościutkie marvel action o bohaterze uciekającym przed katem. Od retro ramotki z lat siedemdziesiątych po drama story w anturażu ówczesnych zdarzeń z marvel universe. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie ale niestety nie każdy zeszyt trzyma poziom. I jest to coś bardzo charakterystyczne go dla antologii w ogółe.
Każdy kto miał styczność z antologiami - nie tylko komiksowymi - ten wie jak ciężko trafić na taką, która nie ma gorszych momentów i "Historia żelaznej pięści" nie jest wyjątkiem. Czy to źle? Tak ale jak mówię: dawno nie spotkałem antologii równej pod każdym względem a czytam ich całkiem spoko. Jeżeli chodzi o ten konkretny tom to trzy zeszyty - nie zdradzę Wam które aby niczego nie sugerować - oceniam bardzo dobrze. Miłe dla oka wizualnie i z ciekawymi scenariuszami, które między wierszami nawiązują do wydarzeń oraz bohaterów znanych z dwóch, wcześniejszych albumów. Niczego więcej nie potrzebowałem. Trzeba się wczytać ale jak kogoś zaciekawił chociażby wątek Orsona Randalla i Sprzysiężenia Osobliwych ten będzie zadowolony.
"Historia żelaznej pięści" nie jest tytułem, do którego będę wracał ale absolutnie nie żałuję, że dałem mu szansę. Bywa irytujący, bywa i ciekawy. Dla jednych wymienność rysowników będzie problemem, dla innych może okazać się wartością samą w sobie. Każdy powinien znaleźć tutaj coś dla siebie. Ja znalazłem.
-----------------------------------------------------
#007 "Immortal Iron Fist. The Pirate Queen of Pinghai Bay" vol 1 (08/2007)
#015 "Immortal Iron Fist. The Story of Iron Fist Bei Bang-Wen" vol 1 (07/2008)
"Immortal Iron Fist: Orson Randall and the Green Mist of Death" vol 1 (04/2008)
#016 "Immortal Iron Fist. Happy Birthday Danny" vol 1 (08/2008)
#015 "Marvel Premiere. Iron Fist. The Fury of Iron Fist!" vol 1 (05/1974)
#016 "Marvel Premiere. Iron Fist. Heart of the Dragon!" vol 1 (07/1974)
napisali: Ed Brubaker, Matt Fraction, Roy Thomas, Len Wein
narysowali: Travel Foreman, Leandro Fernández, Khari Evans, Nick Dragotta, Russ Heath, Lewis LaRosa, Mitch Breitweiser, David Aja, Gil Kane,
Larry Hama
pokolorowali: Dan Brown, Jelena Kevic Djurdjevic, Laura Allred, Russ Heath, Matt Hollingsworth, Glynis Wein
Komiks otrzymałem od wydawcy, "Nieśmiertelny Iron Fist. Historia żelaznej pięści" (Mucha Comics, 10/2018)





