Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joe Orlando. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joe Orlando. Pokaż wszystkie posty

Podcast nr #084 || #039 "Tales from the Crypt" (12/1953)


W osiemdziesiątym czwartym odcinku podcastu Retro Komiks zapraszam Was do grudnia 1953 roku, kiedy to ukazał się trzydziesty dziewiąty zeszyt serii "Tales from the Crypt".

Jak będę wspominał ową wycieczkę? Całkiem miło. Poznałem fajną bandę pomysłowych frajerów, którym blisko było do bohaterów znanych mi z różnych detektywistycznych powieści dla młodzieży. Miałem okazję usłyszeć, jak grób narzeka na brak lokatorów. Widziałem lekko postrzelonego królewiczna mającego hopla na punkcie ratowania księżniczek - zwłaszcza tych uwięzionych za dzikimi chaszczami - oraz obserwowałem zderzenie starego z nowym. Zderzenie dwóch światów oraz dwóch cieni. Zaintrygowani? 

Cóż, jeżeli zastanawiacie się, dlaczego grupa przerażonych dzieciaków ucieka przed maszkarą przypominającą wilkołaka oraz dlaczego w tym podcaście wspominam pana Edgara Allana Poe to dzisiejszy odcinek dostarczy Wam odpowiedzi na te pytania. Zapraszam!

Podcast na YT
Podcasy na Spotify

Zapraszam także na Patronite.pl 🙂

Wersja digitalowa komiksu.

W skład #039 zeszytu "Tales from the Crypt" wchodzą historie:

"Undertaking Palor" (Al Feldstein, Bill Gaines, Jack Davis)
"The Craving Grave" (Al Feldstein, Bill Gaines, Joe Orlando)
"The Sleeping Beauty!" (Al Feldstein, Bill Gaines, Jack Kamen)
"Shadow of Death" (Al Feldstein, Bill Gaines, Graham Ingels)

"Swam Thing. The Soul-Spell of Father Bliss" [podcast]


Kaznodzieja dążący do armagedonu? Demon pożerający ludzkie dusze? Białooki Swamp Thing oraz Matt Cable udzielający wyjątkowo trafnych uwag? Do tego okultystyczne wkręty, pojedynek dwóch gigantów i wywody na temat licznych wiernych odwracających się od religii. O tym wszystkim możecie posłuchać w dzisiejszym odcinku podcastu Retro komiks. Audycji poświęconej piętnastemu zeszytowi serii "Swamp Thing" i historii "The Soul-Spell of Father Bliss".

Podcast do wysłuchania na Spotify oraz You Tube. Zapraszam!
_________________________
"The Soul-Spell of Father Bliss"
015 "Swamp Thing" vol 1 [12/1974]
Scenariusz: David Michelinie
Rysunki: Nestor Redondo
Tusz: Nestor Redondo
Kolory: Tatjana Wood
Okładka: Nestor Redondo
Redaktor: Joe Orlando



#014 "Swamp Thing. "The Tomorrow Children" [podcast]


W dzisiejszym odcinku opowiadam o czternastym zeszycie serii "Swamp Thing" [vol 1]. Wyjaśniam dlaczego tytułowy bohater powrócił w rodzinne strony - czytajcie: do Luizjany - oraz co skłoniło go do udzielenia pomocy dzieciom Jeba Wheelera.

Podcast do wysłuchania na Spotify oraz You Tube. Zapraszam!
_________________________

"The Tomorrow Children"
014 "Swamp Thing" vol 1 [10/1974]
Scenariusz: David Michelinie
Rysunki: Nestor Redondo
Tusz: Nestor Redondo
Kolory: Tatjana Wood
Okładka: Nestor Redondo
Redaktor: Joe Orlando


"Twelve Million Years to Twilight"

 
Kontynuacja historii The War at Time's End.

Finałowa odsłona fascynującej historii oraz wspólnej przygody Pana Zielonego z ekipią Challengers of the Unknown. No dobra, z tą 'fascynującą' to trochę popłynąłem, choć na starcie wyglądała ona całkiem obiecująco. Potworki ala Kirby siejące zamęt na Ziemi dwudziestego wieku, wycieczki w przyszłość - rok 12 000 000 się kłania, więc jest solidnie - oraz autorytalne rządy Władców Słońca. Do tego rebelia, walka uciskanych z panami oraz gościnny występ Deadmana. Czy nie brzmi fajnie? No brzmi, więc naprawdę oczekiwałem jakiegoś ładnego pier... na koniec. Chciałem też, aby doktor Holland otrząsnął się i zaczął działać. Brakuje mi tego wcześniejszego Swamp Thinga. Snującego się po świecie, pomagającego innym i dumającego nad okrutnym losem. Cóż, już niedługo, już niedługo 😊

Tymczasem "Twelve Million Years to Twilight" to dobry przykład pójścia na skróty. Gerry Conway tym razem przedłożył widowiskową wymianę ciosów nad sensowną fabułę. Być może chciał w sposób szybki i w miarę bezbolesny zakończyć niniejszy wątek. Być może słyszał o likwidacji serii. Niezależnie od powodów mu przyświecających sprowadził niniejszą historyjkę do rangi kiepskiego średniaka wypełnionego różnymi sekwencjami ciosów. Niezbyt brawurowymi, ale wystarczającymi do obalenia Władców Światła, którzy okazali się mocno nieporadnymi wojownikami. Pozycja z gatunku 'może przeczytam, może nie'. Ja zapoznałem się z nią, gdyż obiecałem sobie przeczytać wszystkie opowieści z udziałem Potwora z Bagien 😁


#089 "Challengers of the Unknown. Twelve Million Years to Twilight" vol 1 [07/1978]
Brak polskiego wydania.


[01.1976] "The Mirror Monster"


Floryda, Gatorsburg. W trakcie prac eksploatacyjnych lokalnych terenów amerykańska firma doprowadza do zniszczenia Jaskini Wiecznej Młodości. Ho'tah Makanaw – miejscowy Indianin chroniący niezwykłą grotę – ogarnięty nienawiścią do białego człowieka wysyła swojego nowego przyjaciela, aby ten wymierzył 'najeźdźcom' zasłużoną sprawiedliwość.

Finałowa konfrontacja Swamp Thinga z jego niezwykłym duplikatem. Prawdę powiedziawszy spodziewałem się sztampowego mordobicia – dobry kontra zły, itd. – więc bardzo miło zostałem zaskoczony widząc, że Gerry Conway poszedł w zupełnie inną stronę. Fabuła oscyluje wokół postaci Ho'tah Makanaw, który pomimo upływu lat – facet ma blisko dwieście lat – nadal czuje głęboką urazę do białego człowieka. Czara goryczy, frustracji i drzemiącej w nim złości zostaje przelana w momencie zniszczenia Jaskini Wiecznej Młodości.

Jeżeli chodzi o sobowtóra Potwora z Bagien to momentami przypomina on żydowskiego Golema. W oczach Ho'tah Makanaw jawi się jako obrońca Indian, narzędzie kary i zniszczenia. Wydaje się odczytywać intencje 'swojego pana' oraz reagować tylko na jego polecenia. Bardzo fajny motyw.


#020 "Swamp Thing. The Mirror Monster" vol 1 [01/1976]

Twórcy: Gerry Conway, Nestor Redondo, Tatjana Wood, Marcos Pelayos, Joe Orlando, Ernie Chan.

[09.1975] "Village of the Doomed"

 

Zostawiając za sobą szalonego doktora Pretoriusa i jego Ultra-Cerebralociter Swamp Thing – towarzyszą mu Matt Cable, panna Arcane oraz osłabiony Jefferson Bolt – dociera na Florydę. Konkretnie do dziwnej wioski, przypominającej geriatryczny Disneyland.

"Village of the Doomed" to wizyta w wiosce z prawdziwego koszmaru. Początkowa przychylność jej wiekowych mieszkańców szybko ulatuje, gdy dają upust swoim wewnętrznym pragnieniom. Aubrey Trask – nieformalny przewodniczący owej społeczności – wykorzystując moc zawartą w starej, okultystycznej księdze próbuje oszukać śmierć i zapewnić wieczną młodość swoim wyznawcom. Naturalnie, wszystko ma swoją cenę.

Trochę żałuje, że David Michelinie rzuca nam kolejny, czarnomagiczny wątek – wolałbym jednak, aby seria koncentrowała się bardziej na problemach Aleca Hollanda – ale w summa summarum całość prezentuje się całkiem znośnie. Zwłaszcza, jeżeli ktoś lubi wstawki okultystyczne, przywoływanie demonów, obłąkanych guru oraz szalone pojedynki Swamp Thinga. Tym razem nasz bohater sieje zniszczenie wśród wściekłych staruszków. Polecam!


#018 "Swamp Thing. Village of the Doomed" vol 1 [09/1975]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: David Michelinie, Nestor Redondo, Joe Orlando.

[05.1975] "Night of the Warring Dead"

Zostawiwszy zgliszcza kościoła ojca Jonathona Blissa za sobą Swamp Thing trafia – po drobnej przepychance z terrorystą próbującym uprowadzić samolot – na niewielką wyspę Kala Pago. Na miejscu poznaje tajemniczą kapłankę Lagannę, która opowiada o okrutnej walce rodzimych mieszkańców wyspy z wojskowym reżimem. Zmaganiach trwających wiele lat, wymagających wyrzeczeń oraz niekonwencjonalnych środków działania.

W "Night of the Warring Dead" twórcy wracają do motywu dobrze znanego wszystkim miłośnikom horroru. Od blisko dziewięćdziesięciu lat – bodajże od filmu "White Zombie" z 1932 roku – idea żywego trupa była wyraźnie obecna w niemalże każdym obszarze popkultury. Nic więc dziwnego, że koniec końców musiała zawitać także na łamy serii „Swamp Thing”. Zresztą David Michelinie nie był pierwszym, który sięgnął po motyw zombie. W opowieści "The Man Who Would Not Die" także mamy do czynienia z opuszczającymi groby umarlakami. I w jednym i drugim przypadku zombie nie przypominają jednak współczesnych krwiożerczych bestii. Wykazują znamiona pewnej agresji, ale straszą bardziej swoją obecnością, niż konkretnymi działaniami.

Obie wspomniane wyżej opowieści mają jeszcze jedną wspólną cechę. Zmarli opuszczają groby z konkretnej przyczyny, tj, aby bronić swojej ziemi, aby położyć kres niesprawiedliwości. W "The Man Who Would Not Die" zombie wstali pamiętając ucisk ludności czarnoskórej, w "Night of the Warring Dead" pojawiają się wesprzeć walkę o słuszną sprawę. Słuszną wg. Laganny, która zakłóciła spokój nieboszczyków mocą okultystycznego talizmanu. Odmiennego zdania jest jednak Swamp Thing, dla którego nie każdy cel wymaga podejmowania drastycznych środków. Nasz bohater po raz kolejny bardzo mocno akcentuje swoją ludzką naturę. Przypomina, że więcej w nim doktora Aleca Hollanda niż zmutowanego potwora.

Na koniec słówko o wątku pobocznym. Duże brawa dla Davida Michelinie za postać Adama Rooka. Choć jej występ był występem czysto epizodycznym to jednak wypadł bardzo profesjonalnie. Dobrze, że twórca znalazł czas, aby wspomnieć o jego problemach i zdążył wskazać powody, dla których przyłączył się do rewolucji Laganny.


#016 "Swamp Thing. Night of the Warring Dead" vol 1 [05/1975]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: David Michelinie, Nestor Redondo, Tatjana Wood, Joe Orlando.

[06.1974] "The Man Who Would Not Die"

 

Choróbsko mnie dopadło, więc powiem krótko: dziesiąty zeszyt "Swamp Thing" to powrót do tradycyjnego horroru; bez wstawek rodem z sf. Co więcej, od razu widać, że nie jest to zlepek przypadkowych plansz - czytając "The Stalker From Beyond" można było wyczuć pewien fabularny chaos - ale starannie zaplanowana historia. Opowieść mająca swój początek i koniec, opowieść w której zadbano o należyte szczegóły.

Akcja rozgrywa się na bagnach Nowego Orleanu. Mamy czarnoskórą staruszkę - od razu przypomniała mi się Miss Dolores z "True Detective" [odcinek "You know Carcosa?"] - opowiadającą o czasach terroru wśród niewilników tych ziem, legendę o obrońcy uciskanych zwanym Black Jubal oraz powrót Antona Arcane'a i jego Un-Men. Już sam powrót Antona Arcane'a powinien zachęcić do sięgnięcia po niniejszy numer. Uwielbiam tę postać i grozę, którą reprezentuje. W działaniach szalonego okultysty można ujrzeć zło w najczystszej postaci. Nie jest to pierwszy, lepszy antagonista ale istota doszczętnie przesiąknięta okrucieństwem. Idealne nemezis Potwora z Bagien.

Co do plansz oraz kolorystyki to Bernie Wrightson w czystej postaci. Oby jak najwięcej taki obrazków.


#010 "Swamp Thing. The Man Who Would Not Die" vol 1 [06/1974]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: Len Wein, Bernie Wrightson, Joe Orland.

[04.1974] "The Stalker From Beyond"

 

Dziewiąty zeszty "Swamp Thing" to opowieść delikatnie odchodząca od dotychczasowej tematyki serii. Tym razem panowie Bernie Wrightson i Len Wein zrezygnowali z sięgnięcia po klasyczne monstrum na rzecz opowieści rodem z pierwszych filmów science ficton. Mówię tutaj o takich tytułach jak "Cape Canaveral Monsters" [1960], "The Day of the Triffids" [1962] czy "Destination Inner Space" [1966]. To historia kontaktu z Przybyszem z kosmosu. Mamy statek kosmiczny, nowoczesną technologię i tajemniczą istotę w dziwnym skafandrze.

Mamy także zaślepionego nienawiścią kapitana amerykańskiej armii. To właśnie on - nie żaden klasyczny potwór Berniego - zostaje głównym antagonistą opowieści. To za sprawą jego działań Istota z kosmosu wydaje na koniec niezbyt pochlebną opinię o mieszkańcach Ziemi: "Yes I have heard enough of your language at last to communicate with you. But what I have heard sickens me! I came to you in peace but I have found only violence here!".

"The Stalker From Beyond"? Ciekawy eksperyment. Odskocznia od typowego horroru.


#009 "Swamp Thing. The Stalker From Beyond" vol 1 [04/1974]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: Len Wein, Bernie Wrightson, Mike Kaluta, Joe Orlando.


[02.1974] "The Lurker in Tunnel 13"

 

Niniejsza opowieść to rzecz przede wszystkim dla fanów pana Lovecrafta oraz osób zainteresowanych motywami okultystycznymi. Mamy szalonego przedstawiciela lokalnej, zamkniętej społeczności - niejaki Abraham Monroe - który to chcąc ratować górnicze miasteczko przed ruiną sięga po mocno radykalne środki [zakazane księgi, plugawe zakęcia, itd]. Mamy kosmiczne monstrum - M'Nagalah - którego przebudzenie drastycznie zwiększa liczbę lokalnych zgonów. Mamy także wyznawców owego potwora, którzy szukają mu nowych ofiar. Jedną z nich ma zostać nasz zielony bohater.

Historia nawet ciekawa. Zwłaszcza, jeżeli ktoś lubi właśnie klimaty nawiązujące do prozy Lovecrafta. Według twórców komiksu to właśnie M'Nagalah miał swoją mocą wpływać na twórczość takich pisarzy jak Edgara Allana Poe, pana Bierce'a czy też wspomnianego Samotnika z Providence. Ciekawa koncepcja.

Fabuła opowieści rozgrywa się miasteczku Perdition, czyli Zatracenie.


#008 "Swamp Thing. The Lurker in Tunnel 13" vol 1 [02/1974]

Brak polskiego wydania.

Twórcy: Len Wein, Bernie Wrightson, Joe Orlando.