Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Duncan Fegredo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Duncan Fegredo. Pokaż wszystkie posty

#003 "Giant Robot Hellboy" [12/2023]


Mamy to! Troszeczkę musieliście poczekać na podsumowanie serii "Giant Robot Hellboy", ale koniec końców się udało. Premiera trzeciego zeszytu miała miejsce na przełomie minionego i obecnego roku, choć widziałem także portale twardo informujące o premierze w styczniu. W sumie nie ma to znaczenia. Ważne, że doczekaliśmy się 🙂

Warto było. Nawet jeżeli historia jako całość fabularnie kuleje z uwagi na nijakie, postać Hellboya to zdecydowanie za mało, powiązanie z mignolaverse to i tak cieszę się, że miałem szansę ją przeczytać. Na brawa zasługuje głównie kreska, za którą odpowiada Duncan Fegredo, artysta związany z franczyzą od blisko dwudziestu lat. Dwadzieścia lat! Pan Fegredo miał czas na naukę hellboyowego stylu i ten czas wykorzystał. Wystarczy spojrzeć na tytułowego robota czy też jego walkę z wymyślnymi potworami. Cudo 🙂


Odnośnie scenariusza. Nie wiem do końca co o nim sądzić. Z jednej strony, mamy wyspę pełną dziwnym stworzeń i ruiny naukowego kompleksu, w którym działy się rzeczy mocno zakazane. Jakie konkretnie? Podobno dochodziło tam do pewnych eksperymentów. Badań, co do których opinia publiczna mogłaby mieć różne zdanie, więc jakaś tam głównodowodząca postanawia wysadzić ową wyspę w powietrze i tym samym pogrzebać wszystkie dowody pod wodą. Proste? Proste. Do akcji zostaje zaagnażowany Hellboy, którego świadomość - dodajmy: kontrolowana świadomość - ma sterować tytułowym robotem. Tak to ma działać i do pewnego momentu faktycznie działa. Potem zaczynają się schody, tj. robot zaczyna żyć własnym życiem a prostą z założenia misję trafia szlag, etc.

Oczywiście, do eksplozji dochodzi i wyspa znika z powierzchni, ale... No właśnie. Nie jestem pewien, czy to jest koniec opowieści. Pan Mignola wydaje się jasno sugerować, że o całej sprawie jeszcze usłyszymy, ale na ten moment pewien rozdział tej historii zostaje zamknięty. Pozostają pytania, na które - być może w niedalekiej przyszłości - znajdą się odpowiedzi.
_________________________
#003 "Giant robot Hellboy" vol 1 [12/2023]
Scenarzysta: Mike Mignola
Rysownik: Duncan Fegredo
Kolory: Dave Stewart
Twórcy okładki: Duncan Fegredo
Polskie wydanie: brak
Licznik przeczytanych komiksów: 6/2024**


Hellboy kontra kosmiczne potwory

"Giant Robot Hellboy" rozdział drugi Dark Horse Comics


Spodziewaliście się, że i tym razem pan Mike Mignola uraczy nas opowieścią o tajemniczej grupie naukowców - zapewne szalonych - próbujących odpalić kosmiczny portal między Ziemią a tą drugą, bardziej nieprzyjemną niż przyjemną, stroną? Ja się spodziewałem. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz ojciec Hellboya sięga po ten motyw. Taki klimat tej serii. Nasz czerwony bohater, jak również inni członkowie Biura Badań Paranormalnych i Obrony wyrośli na walce z doktorami, okultystami czy innymi zakręconymi szamanami, którzy chcieli doprowadzić do zagłady rodzaju ludzkiego - ewentualnie wzmocnić nazistów - składając ludzi w ofierze kosmicznym, lovecraftowskim monstrom.


Drugi zeszyt mini serii "Giant Robot Hellboy" to w dużej mierze walka metalowego herosa z potworami rodem z najgorszych koszmarów. Obok godzillopodobnego stwora z części pierwszej pojawiają się tym razem także i inne maszkary, które trochę przypominają przerośnięte robale żywcem wyjęte z powieści Roberta Heinleina. Bardzo fantastycznie to wygląda i naprawdę panu Duncanowi Fegredo należą się duże brawa. Może niezbyt często sięgam po przygody Hellboya, ale jak do nich wracam to zawsze skaczę z zachwytu. Właśnie z uwagi na prace poszczególnych artystów, ponieważ gołym okiem widać, że odnajdują się w hellboyowych klimatach.


Podsumowując. Drugi zeszyt wypada lepiej od poprzedniego. Choć dalej siłą komiksu jest kreska to sama fabuła także nabiera tempa. Zostaje wspomniany stary zespół naukowców, którzy prowadzili nieautoryzowane badania. Pada wzmianka o złym kosmicznym portalu, przez który przelazły dziwne stwory a na sam koniec pojawia się cliffhangerowa zagadka. Oczywiście jest także Hellboy srzelający rakietami ze swoich... sutków😁Tego się akurat nie spodziewałem. Kiedy człowiek myślał, że widział już wszystko dostaje coś takiego. Sztos😁
_________________________
#002 "Giant robot Hellboy" vol 1 [11/2023]
Scenarzysta: Mike Mignola
Rysownik: Duncan Fegredo
Kolory: Dave Stewart
Twórcy okładki: Duncan Fegredo
Polskie wydanie: brak


Hellboy robotem?!

kilka zdań o pierwszej odsłonie serii "Giant robot Hellboy"


Dawno nie zaglądałem do Hellboya, więc czas na przypomnienie Wam i sobie, że taki bohater dalej działa i ma się całkiem nieźle. Przynajmniej w teorii.

W październiku 2023 roku miała miejsce premiera pierwszego zeszytu serii "Giant Robot Hellboy". Za scenariusz odpowiadał sam Mike Mignola, zaś rysunki wyszły spod ręki pana Duncana Fegredo, dla którego nie był to bynajmniej debiut w mignolaverse. Jak wygląda owoc pracy tych dwóch panów? Czy uchwycili klimat znany z japońskich kaiju? Chciałbym napisać, że oto narodziła się nowa jakość ale niestety rozminąłbym się z prawdą. Za jedyne novum robi stwór godzillopodobny oraz gigantyczny robot, do którego została przetransferowana świadomość tytułowego bohatera.


Kto dopuścił się takiej profanacji? Na ten moment tego nie wiemy. Widzimy tylko starszą kobietę bredzącą coś o skarbcu, zespół naukowców czujących nad projektem oraz gibką dziewczynę do zadań specjalnych. Wydają się tworzyć jakąś kolejną, tajną organizację, ale czy pojawiła się ona gdzieś wcześniej? Możliwe, choć pewności nie mam i pewnie nie będę mieć do samego finału. Choć możliwe, że i wówczas niczego się nie dowiemy.


Fabularnie nic specjalnego. Nasz hellboyowy robot zostaje przetransportowany na nieznaną wyspę, gdzie atakuje go wspomniany wyżej potwór. Dlaczego tam się znalazł? Miał wspierać super dziewczynę w jej akcji odnalezienia skarbu w opuszczonym, pełnym kościotrupów bunkrze? Zapewne😀Od strony graficznej komiks prezentuje się tak jak powinien, tj. oddaje klimat innych serii poświęconych Hellboyowi. Nad właściwą kolorystyką czuwa of course Dave Stewart, kolejne znane nam nazwisko. To jasny punkt tego komiksu.


Na zakończenie ciekawostka. Fabuła komiksu rozgrywa się w 1967 roku, kiedy to na ekrany kin wchodził kolejny film o Agencie 007. Choć na plakacie zdaje się widnieć zapowiedź filmu "Casino Royale" to wspomniany rok przyniół nam inną ekranizację powieści, tj. "You Only Live Twice". A może pan Mignola specjalnie coś pokręcił? A może to plakat wznowienia pierwszej książki o panu Bondzie? Któż to może wiedzieć.
_________________________
#001 "Giant robot Hellboy" vol 1 [10/2023]
Scenarzysta: Mike Mignola
Rysownik: Duncan Fegredo
Kolory: Dave Stewart
Twórcy okładki: Duncan Fegredo
Polskie wydanie: brak

Peter Milligan i jego horror

słówko o albumie "Twarz"


Choć od lat zdarza mi się namiętnie czytać opowieści grozy to zawsze bardzo ostrożnie podchodzę do tekstów zorientowanych na body horror. Nie dlatego, że najskuteczniej wzbudzają we mnie niepokój - tutaj od dawna prym wiedzie horror sięgający po motywy religijne - ale z uwagi na obrzydzenie, którego doświadczam ilekroć czytam o ciałach okaleczanych, zdeformowanych, rozszarpywanych, oszpecanych, etc. Oczywiście, zdarzają się wyjątki. Wszystko zależy od tego w jaki sposób twórca podejdziecie do tematu. Czy wykorzysta konwencję body horroru do zaprezentowania czegoś więcej, czyż też ograniczy się jedynie do epatowania krwią i wywoływania u odbiorcy uczucia ogólnego zniesmaczenia.

Kiedy zobaczyłem pierwszą planszę komiksu Petera Milligana pomyślałem - parafrazując bohatera historii - 'to miejsce rozwali łeb'. I tak faktycznie się stało. Czytając ten album nie mogłem opędzić się od myśli, że w pewnym momencie gdzieś źle skręciłem i zupełnym przypadkiem wylądowałem w dość mocno surrealistycznej rzeczywistości. W miejscu strasznym, gdzie króluje szaleniec, geniusz, artysta żałosny, megaloman, ekscentryk. Jedna z tych osób dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Osoba, która pewnego dnia postanowiła zacząć od nowa i nadać nowe znaczenie słowu 'cierpienie'. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak silnie oczuwałem wstręt do czarnego charakteru opowieści, co chyba bardzo dobrze świadczy o pracy wykonanej przez pana Milligana. Jeżeli twórca komiksu chciał z jednej strony zszokować odbiorcę - z wielką starannością prezentując zabawę artysty-potwora - z drugiej przypomnieć czytelnikowi o istnieniu na tym świecie różnych świrów to myślę, że mu się udało.


Punktem wyjścia do właściwej opowieści jest dziwne - w miarę upływu dni coraz bardziej niepokojące - zlecenie przyjęte przez Davida, chirurga plastycznego. Od razu zaznaczę, że nasz bohater to młody facet mający w sobie coś z Patricka Batemana. Spragniony sukcesu, przekonany o własnym talencie i lekko zafiksowany na wymachiwaniu skalpelem. Z kolei zleceniodawcą jest wspomniany artysta, twórca wręcz legendarny, który jakiś czas temu postanowił ukryć się przed światem na prywatnej wyspie niczym doktor Moreau z powieści Wellsa. I tyle. Nie chcę w tym miejscu wchodzić w szczegóły, gdyż niechcący mogę zdradzić Wam zbyt wiele i popsuć przyjemność z lektury. Niech Wam wystarczy, że opowieść potrafi zaskoczyć.

Komiks panów Petera Milligana i Duncana Fegredo bardzo mocno działa na wyobraźnię. Rysunki - poszarpane, lekko niedokładne, oszczędne w szczegóły, postacie karykaturalne - hipnotyzują, kreska mocno podkreśla horrorowy charakter opowieści. Scenariusz straszy. Im głębiej wchodzimy w historię tym bardziej czujemy jej weirdowy wydźwięk, co dla mnie jest największym plusem komiksu. Czytając horror nie muszę wyć z przerażenia, ale lubię, gdy świat rzeczywisty rozmywa się a bohaterowie mają problem z ogarnięciem tego co się dzieje wokół nich. A jeżeli w tym wszystkim znajdzie się jeszcze miejsce dla szaleńca bawiącego się w boga to jestem więcej niż kontent. Takie klimaty uwielbiam.

I cenię polskich wydawców komiksu sięgających po horror. Jakiś czas temu chwaliłem wydawnictwo Kboom za "Miasto innych", dzisiaj biję brawa dla Timof Comics za "Twarz". Choć oba tytuły są diametralnie różne to i jeden i drugi dostarczyły mi sporo mocnych, czytelniczych wrażeń. Oby jak najwięcej takich pozycji na naszym rynku.
____________________
"Face" [01/1995]
Polski tytuł: "Twarz"
Scenarzysta: Peter Milligan
Ilustrator: Duncan Fegredo
Kolory: Sherylin van Valkenburgh
Tłumacz: Dominik Szcześniak
Seria: -
Format: 170x260 mm
Liczba stron: 60
Oprawa: miękka
Druk: ["kolor"]
ISBN-13: 9788367440356
Data wydania: 6 czerwiec 2023
Dziękuję wydawnictwu Timof Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.