Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salvador Larroca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salvador Larroca. Pokaż wszystkie posty

STAR WARS - Obi-Wan Kenobi


Nie będę ukrywał: nie zawsze jest mi po drodze z komiksowymi adaptacjami czy to seriali czy to filmów. Często owym tworom nie udaje się udźwignąć tematu w sposób dla mnie satyfkacjonujący a ich twórcy najczęściej skracają to czego skracać nie powinni. Mówiąc wprost: scenarzyści często idą po najmniejszej linii oporu błędnie zakładając, że fani łykną wszystko. Jak często się mylą? Odpowiedzcie sobie sami.

W przypadku tego komiksu nie wiedziałem, że jest to adaptacja serialu. Komiksy Star Wars kupuję - lub otrzymuję dzięki współpracy z Egmont Polska - od lat w ciemno i naprawdę od wielkiego dzwonu zerkam na okładkowego blurba w myśl prostej zasady 'po co mam się z nim zapoznawać i narażać na spoilery skoro skoro i tak przeczytam komiks'.

Tym razem zostałem zaskoczony pozytywnie. Nie powiem Wam jak duży wpływ na mój pozytywny odbiór komiksu miał fakt, że podobał mi się serial ale ogólnie jestem na 'tak'.

Przede wszystkim ten komiks jest odpowiednio długi a tak jak wspomniałem twórcy takich tytułów często mają problem z właściwym rozplanowaniem fabuły. Pani Jody Houser udało się wyjść z tego obronną ręką. Wyszła prawdopodobnie z założenia - całkowicie słusznego! - że są na świecie czytelnicy starwarsowych komiksów, którzy mają duży problem z disney’owskimi serialami. Sam znam kilku z nich.

"Thor Fresh" Tom 3 || #027-#035 "Thor" (2022-2023)


Młot uderza po raz trzeci!

Końcowa odsłona przygód Thora Odinsona pisana przez pana Donny'ego Catesa. I podobnie jak i przy wcześniejszych tomach napiszę, że jak na tego rodzaju komiks to zebrane w nim historie - konkretnie trzy miniopowieści - są w gruncie rzeczy zjadliwe i mogą miło wypełnić czas. Pod warunkiem oczywiście, że ktoś lubi taki bajki.

Of course, ja sam mam szczęście zaliczać się do tego grona czytelników, którzy czerpią przyjemność z lektury różnych tytułów, więc siłą rzeczy i na takie historyjki znajduje czas. Historyjki niosące ze sobą często duży ładunek fabularnej miałkości. Niestety. Mam wrażenie, że nawet jak dany run zapowiada się dobrze i próbuje budować coś większego to pod koniec i tak łapie zadyszkę i idzie po najmniejszej linii oporu. I taki jest trochę z trzecim tomem "Thora" pana Catesa, choć nie wszystko w nim woła o pomstę do boga Asgardu.


Najsłabiej wypada relacja ze spotkania Thora z Venomem i tutaj bardzo mnie zastanawia, co kierowało władzami Marvela, że podjęli decyzję, aby na okładce tomu znalazła się scena z tej właśnie historii. Wiadomo… Venom zawsze przyciąga uwagę, zawsze dobrze się sprzedaje, etc. Uważam jednak, że akurat w tym wypadku okładka nijak ma się do fabuły, zagina rzeczywistość i karygodnie myli czytelnika. Postać Venoma w tym tomie właściwie nie istnieje.


Najlepiej prezentuje się segment drugi, który przedstawia nam Thora poznającego tajemnice swojego dziadka, Bora Burisona. Ciekawy, dobrze rozplanowany wątek, bardzo klimatyczne lokacje i autentycznie wciągający motyw z Czarnym Kamieniem Nieskończoności. Nie chcę psuć zabawy osobom zamierzającym zapoznać się z tą historią, więc nic więcej nie powiem, ale wiedzcie, że o wspomniany artefakt toczą boję najwięksi twardziele, w tym kochany przeze mnie Thanos. Pysznym zaś dodatkiem do całości jest obraz familijnych zawiłości władców Asgardu.

Jak całościowo oceniam run pana Catesa? Widowiskowy, nierówny fabularne, zbyt różnorodny rysunkowo, ale również przyjemnie bohaterski i relaksujący tak po dziecięcemu. Nie wiem jak Wy, ale ja potrzebuję od czasu do czasu sięgnąć po taki tytuł. Historię naiwną, miejscami absurdalną, gdzie deux ex machina to standard i coś równie oczywistego, jak to, że nasz Thor jest zajebiaszczym królem.

------------------------------
#027-#028 "Thor. Venom of Asgard" vol 6 (09-10/2022)
napisali: Donny Cates, Al Ewing
narysował: Salvador Larroca
pokolorował: Edgar Delgado

#029-#030 "Thor. The Legacy of Thanos" vol 6 (12/2022-01/2023)
napisał: Torunn Grønbekk
narysowali: Nic Klein
pokolorował: Matthew Wilson

#031-#035 "Thor. Blood Of The Fathers" vol 6 (02-06/2023)
napisali: Torunn Grønbekk, Donny Cates
narysowali: Nic Klein, Juan Gedeon, Sergio Dávila
pokolorował: Matthew Wilson

Polskie wydanie: "Thor. Fresh" tom 3 [Egmont, 04/2025]


"Alien" || #001 "Alien" (03/2021)


Na funpage'u kilka raz wspominałem o serii "Alien" sygnowanej przez wydawnictwo Dark Horse Comics - spokojnie, na pewno jeszcze do niej wrócę 🙂 - ale dzisiaj chciałbym opowiedzieć o ksenomorfach od Marvel Comics. Nowe uniwersum Obcego wystartowało w marcu 2021 roku a pieczę nad nim powierzono panu Phillipowi Johnsonowi. Możecie go kojarzyć z zeszytów "Marvel Zombies", gdzie było krwawo ale jakoś niespecjalnie ciekawie. Przynajmniej dla mnie. Może właśnie dlatego tak długo przymierzałem się do marvelowskich Obcych. Chyba obawiałem się, że pan Johnson zafunduje mi powtórkę z rozrywki.


Myliłem się. Pierwszy zeszyt serii "Alien" zaskoczył dość pozytywnie. Jak na wprowadzenie przystało sporo w nim miejsca zajeła prezentacja bohaterów dramatu - pierwsze skrzypce przypadły emerytowanemu oficerowi bezpieczeństwa, panu Gabrielowi Cruz - oraz ich odpowiednie rozmieszczenie na scenie. Od razu na plus zaliczam to, że nie odtworzono ich w fabularnej próżni, lecz zadbano o odpowiednie środowisko, w którym przyszło im funkcjonować. Znaczy to tyle, że całkiem ładnie nakreślono firmę, w której pracowali/walczyli z nią, czyli Weyland–Yutani Corporation 🥳

No dobra. Starzejący się agent ochrony, chciwi szefowie Weyland–Yutani, Bishop - dokłanie! Ten Bishop! - bawiący się w terapeutę oraz... antykorporacyjni anarchiści pragnący odkryć prawdę o Złych prowadzących tajne eksperymenty w przestrzeni kosmicznej. Ci ostatni nie przypominają jednak dzielnych obrońców prawdy ze świata Miry Grant. Bliżej im do terrorystów, którzy w swoim dążeniu do celu zaszli zdecydowanie za daleko.


Tak, opowieść wygląda na ciekawą. Wątek ładnie prowadzony, bez zbędnych skoków w bok. Fajne plansze także się trafiają, choć jak na mój gust są delikatnie za bardzo wymuskane. Smaczku całej historii dodaje konflikt na linii ojciec-syn. Na ten moment nie jest on jakoś specjalnie wydumany - ot, takie standardowe pitu pitu - ale może z czasem nabierze większych rozmiarów. W końcu mowa o panu Cruzie i jego synie, jednym z przywódców wspomnianej organizacji ekstremistycznej.
Zobaczymy co będzie dalej.

------------------------------
#001 "Alien" (03/2021)
napisał: Phillip Kennedy Johnson
narysował: Salvador Larroca