Nie będę ukrywał: nie zawsze jest mi po drodze z komiksowymi adaptacjami czy to seriali czy to filmów. Często owym tworom nie udaje się udźwignąć tematu w sposób dla mnie satyfkacjonujący a ich twórcy najczęściej skracają to czego skracać nie powinni. Mówiąc wprost: scenarzyści często idą po najmniejszej linii oporu błędnie zakładając, że fani łykną wszystko. Jak często się mylą? Odpowiedzcie sobie sami.
W przypadku tego komiksu nie wiedziałem, że jest to adaptacja serialu. Komiksy Star Wars kupuję - lub otrzymuję dzięki współpracy z Egmont Polska - od lat w ciemno i naprawdę od wielkiego dzwonu zerkam na okładkowego blurba w myśl prostej zasady 'po co mam się z nim zapoznawać i narażać na spoilery skoro skoro i tak przeczytam komiks'.
Tym razem zostałem zaskoczony pozytywnie. Nie powiem Wam jak duży wpływ na mój pozytywny odbiór komiksu miał fakt, że podobał mi się serial ale ogólnie jestem na 'tak'.
Przede wszystkim ten komiks jest odpowiednio długi a tak jak wspomniałem twórcy takich tytułów często mają problem z właściwym rozplanowaniem fabuły. Pani Jody Houser udało się wyjść z tego obronną ręką. Wyszła prawdopodobnie z założenia - całkowicie słusznego! - że są na świecie czytelnicy starwarsowych komiksów, którzy mają duży problem z disney’owskimi serialami. Sam znam kilku z nich.
Udało jej się opowiedzieć historię w taki sposób aby każdy kto po nią sięgnie nie był zdezorientowany.
Od strony fabularnej historia skupia się na małej księżniczce Lei Organie oraz oczywiście na coraz mocniej przyprószonym siwizną, Obi-Wanie. Oboje są na celowniku Imperium, oboje mają przyjaciół im pomagającym i oboje robią dużo zamieszania. Zamieszania, któremu uważnie przygląda się sam Darth Vader.
Jak wspomniałem serial uważam za dobry, polecam go każdemu, kto jeszcze nie miał okazji go oglądać i stąd też nie będę bawił się w fabularne szczegóły. Zresztą, historia nie jest z tych mocno zawiłych 🙂
Co się tyczy rysunków to powiem Wam, że sam nie wiem czy mi się podobają czy nie. Idą w naturalizm i starają się dość wiernie oddać to co widzimy na ekranie. I kiedyś taką kreskę lubiłem - polecam komiks "Lucy" od Kultury Gniewu - dzisiaj mam z nimi problem. Wolę kreskę bardziej alternatywną, eksperymentalną.
--------------------------------------------------------
#001-#006 "Star Wars. Obi-Wan" vol 1 (09/2023-03/2024)
napisała: Jody Houser
narysował: Salvador Larroca
Komiks otrzymałem od wydawcy, Egmont Polska (08/2026)



