Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Conan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Conan. Pokaż wszystkie posty

#001 "CONAN - Out of the Darksome Hills"


Czas nadrobić zaległości. W lutym 2004 roku Dark Horse Comics wydało pierwszy zeszyt, nowej serii poświęconej Conanowi z Cymerii. W czerwcu 2023 roku seria zaczęła ukazywać się również na polskim podwórku - brawa dla ekipy z Egmont Polska! - ale przyznam, że miałem duże opory przed lekturą Conana w nowej odsłonie. To znaczy nie takiej zupełnie nowej - jakby nie było komiksy te mają już ponad dwadzieścia lat - ale i nie tak retro jak pierwsze historie publikowane przez Marvel Comics, które po prostu uwielbiam. Kolekcja "Conan Barbarzyńca" od Hachette to moim zdaniem jedna z najlepszych i najważniejszych kolekcji wydanych w Polsce. A historie, które zawiera? Dla mnie, najlepsze z najlepszych, jeżeli chodzi o komiksowe przygody barbarzyńcy Howarda. Nie wykluczam oczywiście, że seria od Dark Horse Comics również do mnie trafi ale ponieważ dopiero zaczymam z nią zabawę to finalną ocenę zostawię sobie na koniec.

"Sons of the White Wolf" || #037 "Savage Sword of Conan" vol 1 (12/1978)


W grudniu 1978 roku Roy Thomas, żywa legenda w świecie komiksu, zaprezentował czytelnikom komiksową wersję opowiadania "Son of The White Wolf". Literackiej wersji nie znam. W Polsce o El Boraku, to właśnie on w owym literackim pierwowzorze jest bohaterem, mało kto pamięta i sądzę, że podobną popularnością cieszył się on pod koniec lat siedemdziesiątych.

Wobec powyższego nie dziwi mnie zupełnie, że panowie z Marvela zastąpili El Boraka postacią dobrze wszystkim znaną. Tak, Conan miał już wówczas status gwiazdy.

Co interesujące, oryginalne historie z udziałem teksańskiego rewolwerowca - wspomnianego El Boraka - nie miały wiele wspólnego z grozą czy fantasy. Były to głównie opowieści przygodowe o pulpowej kompozycji awanturniczej. Proste, z bardzo kontrastowymi postaciami i wyrazistym wątkiem głównym.


Tak jak zaznaczyłem, w historii "Son of The White Wolf" w wersji pana Roya Thomasa to Conan gra pierwsze skrzypce, choć daleko mu do typowego siebie. Można powiedzieć, że w tej historii jest ostoją spokoju, człowiekiem działajacym rozsądnie, opanowanym oraz rzadziej sięgajacym po ostrze. Oczywiście, gdy trzeba to i ścina parę głów.

Nie wiem czy taka prezentacja postaci wynika z faktu, że El Borak był spokojniejszym typem bohatera czy po prostu fabuła nie wymagała, aż takiej ilości przelanej krwi. W każdym bądź razie nie wygląda to źle. Dziewczyna zostaje ocalona, zamordowany kompan Conana pomszczony a zapaleńcy próbujacy obudzić kult przeklętego Białego Wilka wyrżnięci.


Co do samej historii, trudno tutaj mówić o jakiejś szczególnej oryginalności. Wędrujacy pustynią Conan przypadkowo - spotykając umierającego przyjaciela - wplątuje się w aferę z tytułowymi Synami Białego Wilka. Chcąc ich pokonać zawiązuje sojusz z dawnymi wrogami, choć zdaje sobie sprawę, że skręcą mu kark, jak tylko bitwa dobiegnie końca. Naturalnie jest i piękna kobieta, którą trzeba ratować. Także przed morskim potworem, jedynym elementem świata fantasy w tej historii.

------------------------------
#037 "Sons of the White Wolf" [12/1978]
"Savage Sword of Conan" 
napisali: Robert E. Howard, Roy Thomas
narysował: Sal Buscema
polskie wydanie: "Conan Barbarzyńca" Tom 12 [Hachette, 2018]


"Savage Sword of Conan. The Gem In the Tower" [podcast]


"The Gem In the Tower" czyli końcówka lat siedemdzisiątych i Conan pirat zmagający się z demonem-gargulcem. Komiks będący adaptacją opowiadania "The Gem In the Tower" napisanego w 1978 roku przez panów Lyona Sprague de Campa oraz Lin Cartera. Opowiadania zaskakującego, innego? I tak, i nie. Historia finałem nie powala ale jako całość prezentuje się dość ciekawie :] Dla zainteresowanych tematem: tytułowe opowiadanie pojawiło się w albumie "Conan szermierz" [Amber, 1995].

Podcast do wysłuchania na Spotify oraz You Tube. Zapraszam!
_________________________
"The Gem In the Tower"
045 "Savage Sword of Conan" vol 1 [10/1979
Scenariusz: Roy Thomas
Rysunki: John Buscema
Tusz: Tony DeZuniga
Okładka: Nestor Redondo

Conan w Vegas

"Conan. Bitwa o Wężową Koronę" Egmont


Conan w Vegas? Tego się nie spodziewałem. Docierały do mnie słuchy, że naszemu Cymeryjczykowi zdarza się od czasu do czasu zawędrować do stricte marvelowskiej rzeczywistości, ale nie przypuszczałem, że zobaczę go 'robiącego skok' na jeden ze współczesnych hoteli. Nie sądziłem także, że można napisać tak bezbarwną historyjkę. Pan Saladin Ahmed - dla mnie twórca zupełnie nieznany - uraczył nas bowiem motywami wtórnymi i nijakimi. Niestety.

Zacznijmy od tego, że Conan to po prostu Conan. Góra mięśni, prosty pogląd na wiele spraw i dość mocno sprecyzowane potrzeby. Aktualnie mamy do czynienia z Conanem ścigającym czarnoksiężnika Kulana Gatha. Dlaczego nasz bohater podąża jego śladem? Tego się nie dowiadujemy - podobno coś więcej na temat tej rywalizacji znajdziemy w zeszytach "Savage Avengers" - ale barbarzyńca uparcie go szuka; także w Nevadzie, do której trafił w niezbyt sprecyzowanych okolicznościach. Zresztą owa krucjata Conana nie jest w tej historii istotna. Najważniejsza jest wężowa korona i wężowe berło.


Czy owe 'wyszukane' nazwy magicznych artefaktów robią na Was wrażenie? Dokładnie, na mnie również nie do końca. Wierzę, że panowie Saladin Ahmed oraz Luke Ross - odpowiadający za jakże mainstreamowe rysunki - naprawdę chcieli dobrze. Wymyślili sobie, że wezmą Conana, pożyczą garść około okultystycznych motywów prosto z mitologii Howarda - m.in. kapłanów Seta - i wymieszają to wszystko razem polewając mrocznym planem demona Mephisto. Nie do końca jednak to zagrało. Opowieści brakuje przede wszystkim oryginalności. Uwierzcie mi: kocham twórczość Roberta Howarda, ale absolutnie nie w takim wydaniu. I nie zmienią tego gościnne występy powszechnie znanych bohaterów - dla przykładu: na kartach historii pojawia się, zupełnie bez potrzeby, Czarna Kotka - czy podróże po marvelowskich lokalizacjach. Nie tędy droga.
____________________
#001-005 "Conan: Battle for the Serpent Crown" [02-09/2020]
Polski tytuł: "Conan. Bitwa o Wężową Koronę"
Scenarzysta: Saladin Ahmed
Rysunki: Luke Ross
Tusz: Luke Ross
Kolory: Nolan Woodard
Tłumacz: Bartosz Czartoryski
Seria: Conan
Format: 167x255 mm
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka
Druk: ["kolor"]
ISBN-13: 9788328167223
Data wydania: 6 grudzień 2023
Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do opinii.

Opis wydawcy:
Conan Barbarzyńca pokonuje groźną pustynię, nie trafia jednak do stygijskiej świątyni ani vendhyjskiej fortecy, tylko w miejsce znacznie, ale to znacznie dziwniejsze… do Las Vegas, Miasta Grzechu! Najwyraźniej przyszła pora na to, by swymi obutymi w sandały stopy podeptał błyszczące klejnotami trony uniwersum Marvela… a wkrótce wyruszy też na poszukiwanie potężnego starożytnego artefaktu – Wężowej Korony. Czy zdobędzie dzięki niemu własne królestwo? Czy też wpadnie w zasadzkę zastawioną przez samego Mephisto? 

""Iron Shadows in the Moon" [podcast]


W dzisiejszym odcinku zaglądamy do ery hyboryjskiej, w której żył, walczył, kochał i pił dzielny Conan z Cymerii. Bohater nad bohaterów! Odważny, pomysłowy, niezrównany w walce i zabawie. Zapraszam do wysłuchania odcinka poświęconego komiksowej adaptacji opowiadania "Shadows in the Moon", którego to autorem jest oczywiście Robert E. Howard.

Podcast do wysłuchania na You Tube oraz Spotify.
____________________
"Iron Shadows in the Moon"
#004 "Savage Sword of Conan" [12/1974]
scenariusz: Roy Thomas
rysunki: John Buscema
tusz: Alfredo Alcala
okładka: Boris Vallejo
Polskie wydanie: "Conan Barbarzyńca" tom II [Hachette, 01/2018]

"Demons of the Summit"

 
No to zaczynamy. Chcecie odważnego rembajłę? Chcecie zgrabną, pyskatą nieznajomą w opałach? Chcecie przeczytać o starożytnych rasach, jak również istotach pamiętających czasy Przedwiecznych? Proszę bardzo😁Historyjka "Demony u szczytu" spełni Wasze oczekiwania. Mamy tutaj wszystko - albo prawie wszystko - czego fani heroic fantasy mogliby szukać. No dobra, Roy Thomas [czerpiący z tekstu Björna Nyberga] mógłby dorzucić jeszcze jakąś scenę z dzbanem wina, ale nie będę marudził. Jest konkretnie. To znaczy, krótka historia a dzieje się bardzo dużo. I takie opowieści lubimy!

Fabuła - jak zapewne zgadliście bez większych problemów - krąży wokół pewnego Cymeryjczyka. Tym razem przemierzającego Góry Mgliste i uciekającego przed khozgaryjskimi diabłami. Jak zawsze nasz bohater niewiele robi sobie z zagrożenia, ale generalnie umie dodawać dwa do dwóch. Gdy na horyzoncie wydarzeń pojawia się niespodziewanie Shanya, córka wodza wspomnianych ścigających bierze ją za zakładnika. Nie dziwi mnie to zupełnie, wszak dodatkowy as w rękawie to zawsze dodatkowy atut. Szkoda tylko, że niewiasta przyciąga także sługi kapłana Shangary, który to przewodzi rasie przypominającej zmutowane małpy. Naturalnie, dla Conana także oni nie stanowią wielkiego wyzwania. Trochę machania mieczem, jeden solidny pojedynek z potworem pająkiem i po problemie. Szybko i sprawnie. Tak to właśnie wygląda 😁


#003 "Savage Sword of Conan. Demons of the Summit" vol 1 [12/1974]
Polskie wydanie: II tom kolekcji "Conan Barbarzyńca" od Hachette.